środa, 27 marca 2013

CIASTO Z CIEPŁYMI LODAMI

(Proporcje na formę o średnicy 24cm)

SKŁADNIKI:
- okrągły ciemny biszkopt z 4 jajek,
- ciepłe lody - 7 sztuk (są w każdym dobrze zaopatrzonym sklepie, w lidlu, w biedronce - 1 opakowanie ma 12 sztuk, cena ok.6 -8zł),
- 2 galaretki wiśniowe (np.WINIARY),
- 200g śmietanki 30%,
- 200g serka białego MÓJ ULUBIONY - WIELUŃ.

WYKONANIE
Przepis na ciemny biszkopt zamieszczam pod linkiem w składnikach.  Na biszkopcie poukładać przekrojone ciepłe lody czekoladą do góry (wafelek usunąć). Galaretkę rozpuszczam w 130ml gorącej wody. Ubijam schłodzoną śmietankę i dodaję do serka - delikatnie mieszam, na końcu wlewam galaretkę i ponownie mieszam. Masę wylewam na ciepłe lody. Pozostawiam do stężenia. Następnie rozpuszczam drugą galaretkę w 1 szklance (poj.250ml) gorącej wody i tężejącą zalewam wierzch ciasta. Pozostawiam do całkowitego stężenia. Do masy można dodać 2 - 4 łyżki cukru, nie dodałam, stwierdziłam, że dosyć słodyczy... aczkolwiek wspominam o takiej możliwości.

MÓJ KOMENTARZ
Ciasto uwielbiane przez dzieci (lody ciepłe + galaretka:)), idealne na każdą okazję także dla spodziewanych gości i właśnie na takie spotkanie przygotowałam - ciasto z ciepłymi lodami:) Polecam:)

SMACZNEGO!

6 komentarzy:

  1. pyszny pomysł, zapisuje, napewno sobie takie zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój teść jest fanem, zrobię coś takiego na następną jego wizytę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, że fanem ciepłych lodów?... Zatem z pewnością będzie zadowolony z ciasta i synowej, która potrafi zadowolić kubki smakowe:) Justyno, gdy wypróbujesz przepis daj znać jak wyszło i smakowało. Dziękuję za komentarze. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jako dziecko przepadałam za takimi lodami, nazywając je bombami.I teraz chętnie bym je zjadła, szczególnie w twojej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako dziecko byłam tzw. "niejadkiem" i ciężko było mnie przekonać do jakiegokolwiek posiłku, aczkolwiek lody - bomby, o których wspominasz pamiętam, w Chojnicach było takie magiczne miejsce, do którego wstępowałam z mamą i miałam możliwość wyboru... Padało na oponki lub właśnie lody - bomby!:) Fajne mamy wspomnienia...:) Dziękuję za komentarz, zapraszam do częstszych odwiedzin i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już się zabieram za przygotowywanie ! :)

    OdpowiedzUsuń